Dziś mam przyjemność testować maseczkę,która trafiła do mnie w nietypowy sposób .Marta(którą serdecznie pozdrawiam) ogłosiła na swoim Fan Pageu Zakręcony Świat Marty, że poszukuje osoby chętnej do przetestowania za nią maseczki.Otrzymała produkt nie przystosowany do wieku i potrzeb swojej skóry.Czasami gdy czytam na blogach opinie dwudziestolatek o kremach przeciwzmarszczkowych,to za przeproszeniem „coś” mnie trafia.Chwali się jeszcze,że firma taka a taka dała jej ten produkt do testów.Poleca innym jako produkt idealny w walce z upływającym czasem.Przepraszam co ja mogę sobie pomyśleć o takiej blogerce ? Gdzie tu rzetelność opinii?Nie wiem na jakich zasadach działa taka współpraca. Dlatego Marto jestem pod ogromnym wrażeniem,że zdecydowałaś się powierzyć testowanie Maseczki regenerująco-ujędrniającej do cery dojrzałej, osobie w odpowiednim wieku.Odwiedzając Twój blog wiem,że opinie wystawione pod produktami są sprawdzone i szczere.Zapraszam na Blog Marty
Maseczka regenerująco-ujędrniająca do cery dojrzałej MARION
Opis producenta:
Maseczka polecana do cery dojrzałej 35+ wit. C, E i koenzym Q10. Wygładza, działa regenerująco i ujędrniajaco. Innowacyjny składnik koenzym Q10, wyrównuje zmarszczki mimiczne oraz zapobiega powstawaniu nowych. Witamina C poprawia koloryt cery oraz spowalnia proces starzenia się skóry. Witamina E neutralizuje szkodliwe działanie wolnych rodników, doskonale nawilża i uelastycznia skórę Maseczka zawiera hipoalergiczną kompozycję zapachową, testowana dermatologicznie.
Moja opinia
Maseczka znajduje się w wygodnej saszetce o pojemności 7,5ml. Jest to wystarczającą ilość na jednorazową aplikację na twarz.U mnie wystarczyło jeszcze na szyję.Po rozcięciu opakowania naszym oczom ukazuje się biały,gesty kremowy produkt,który bardzo dobrze rozprowadza się na skórze.Konsystencja jak dla mnie idealna. Nie lubię jak mi maseczka spływa z twarzy.Kosmetyk jest bardzo prosty w użyciu.Na oczyszczoną skórę twarzy nakładamy zawartość saszetki.
Zabieg z zastosowaniem maseczki zajmuje do 15 minut. Po tym czasie nadmiar produktu należy usunąć wacikiem.W tej maseczce podoba mi się to,że nie tworzy trudnej do zmycia skorupy na skórze.Unikam maseczek z glinką lub takich,które po zaschnięciu są trudne do zmycia. Zapach dosyć przyjemny. Efekt-Po aplikacji produktu skóra jest napięta i dobrze nawilżona.Gładka,miękka i i przyjemna w dotyku. Nie lepi się. Maseczka nie podrażnia oczu ani skóry twarzy.Zmarszczek nie wyrównała jednak zadowolona jestem z efektu nawilżenia jaki otrzymałam po jej zastosowaniu.
Dostępność: Drogerie stacjonarne i internetowe
dobrze, ze maseczka sie spisała 🙂
Od nich miałam taką z glinką, która też była niezła 🙂
co do takich blogerek: „wezmę wszystko, przetestuję wszystko, byleby to było za darmo”. Ech, cieszę się jednak, że są jeszcze blogerki, które robią tak jak np. Marta i Ty. brawo! 🙂
Myślę, że regularne stosowanie tej maseczki mogłoby wpłynąć na znaczną poprawę jędrności skóry, ale cudownego pozbycia się zmarszczek na pewno nie uczyni. Nie ma takiego kremu, który w cudowny sposób poradzi sobie ze zmarszczkami, ale są takie kosmetyki, które je w widoczny sposób ,,sprasują” i odmłodzą skórę.
Dlatego śmieszą mnie zapewnienia producenta o likwidacji zmarszczek
Mi zazwyczaj takie maseczki starczają na dwie aplikacje:) Moim zdaniem po każdej maseczce zauważymy, że skóra jest wygładzona, mięciutka, nawilżona, czy rozświetlona, ale na jakieś specjalne efekty trzeba chyba jak zwykle dłużej poczekać i tutaj jest konieczność dłuższego stosowania produktu.
Pozdrawiam
Zgadzam sie.Dlatego napisałam,ze skóra jest wygładzona i miękka.To jest opinia po zastosowaniu szaszetki.Jednak w działanie przeciwzmarszczkowe wątpię..
Dziękuję Kasiu-świetna recenzja, za chwilkę opublikuje ją u siebie:)
proszę 🙂
Kasiu a próbowałaś zarejestrować się na rekomenduj.to? świetne piszesz recenzje kosmetyków, aż żal takiego talentu zmarnować:) tam wypełniasz ankiety i bierzesz udział w kampaniach testujących produkty (oczywiście kampanie są dostosowane do Twoich upodobań i pasji)pzdr
dziękuję:) zobaczę co to za strona 🙂